Legendarne początki rasy


Działo się to w piątym dniu tworzenia świata. Bóg lepił z gliny psy. Były różnej wielkości: duże i małe, długowłose i krótkowłose, białe, czarne i w plamy. Bóg stworzył po jednym psie każdej rasy.

Wykonując ostatniego psa, pragnął stworzyć szczególnie wspaniałą rasę, która wyróżniałaby się odwagą, szybkością, szlachetnością, rozwagą, pięknem i wiernością. Wziął więc glinę i uformował postać boksera, wyróżniając go spośród innych ras przepiękną głową i elegancką sylwetką. Pies udał się Mu wyjątkowo. Bóg więc odłożył gotową figurkę na bok, aby wyschła, gdyż była mokra i można ją było łatwo uszkodzić.

Bokser pojął zamierzenia Boga i dumnie uniósł wysoko głowę - zrozumiał, że powinien być najlepszy i najpiękniejszy. Postanowił, że nie pozwoli, aby inne psy wywyższały się ponad niego. Te, widząc psa różniącego się od nich głową, zaczęły się z niego śmiać. Bokser skoczył z wściekłością na przeciwników. Zapomniał, że ma jeszcze miękką kufę i uderzył mocno któregoś z adwersarzy.

Kufa zdeformowała się.

Bóg nie zareagował, być może zapomniał, że pysk psa był miękki i łatwo można go było naprawić. Później jednak powiedział bokserowi: jesteś taki jaki jesteś, i taki będziesz do końca świata. Dam ci jednak cenny dar - odtąd każdy mały pies będzie cię pozdrawiał z największą uniżonością. A większy pies zawsze będzie się trzymał na uboczu, bo brak szacunku do boksera może się zawsze źle skończyć.

Psy innych ras zgodziły się z tą decyzją.


zródło: J. Kapyś "Boksery", Warszawa 1996