Kilka mitów, półprawd i zwykłych bajeczek dla niezorientowanych

 

Rodowód jest ważny tylko dla wystaw

Prawdą jest, że rodowód jest niezbędny do wystawiania psa. Mimo to, nawet jeśli ktoś nie zamierza psa wystawiać, to jeśli chce boksera, to chce, aby psiak odpowiadał wyglądem i zachowaniem wymogom wzorca. Rodowód jest dokumentem, który potwierdza nie tylko przynależność do rasy, ale i to, ze przodkowie psa okazali się dość dobrzy, aby podlegać dalszej hodowli. Przed skojarzeniem suki i psy muszą zdobyć uprawnienia hodowlane (w przypadku bokserów konieczne są pewne osiagnięcia wystawowe, dobry wynik badania w kierunku dysplazji, a także zaliczenie testów psychicznych, pozwalających na wyeliminowanie psów głupich, tchórzliwych i nadmiernie agresywnych. To ostatnie jest ważne, ponieważ predyspozycje psychiczne i charakter podlegają dziedziczeniu, podobnie jak wygląd).

Bokserzątko po rodzicach, którzy z różnych powodów nie zostali zakwalifikowani do hodowli, może "tylko" nie wyglądać dokładnie jak bokser, może okazać się przesadnie tchórzliwe lub agresywne, może po prostu być chore. Część z tych problemów ujawnia się dopiero po kilku miesiącach czy paru latach...

Rodowód jest dla snobów i nic nie ma wspólnego z miłością do psa

Niejednokrotnie ludzie kupują psa określonej rasy, aby poprawić sobie samoocenę. Chcą podkreślić własną wyjątkowość towarzyszem o szlachetnym pochodzeniu i z wyszukanym rodowodem. Pewnie nie jest to godna pochwały przesłanka decyzji o nabyciu psa. Można jednak popatrzeć na to ciut inaczej: kupując szczenię rodowodowe, dokonujemy inwestycji na przyszłość i otrzymujemy psa obarczonego znacznie mniejszym ryzykiem wystąpienia problemów w przyszłości. Jeśli kogoś nie stać na wyłożenie niemałej sumy za psa, szuka tańszego źródła - to zrozumiałe. Problem w tym, że ta oszczędność jest tylko pozorna: rozwiązanie kłopotów ze zdrowiem lub psychiką może być bardzo kosztowne. Kupno szczeniaka z rodowodem nie powinno być traktowane jako snobizm, lecz jako przezorność i troska!

Pies z rodowodem jest bardzo drogi

Najczęściej jest rzeczywiście droższy od szczenięcia z pseudohodowli (czyli od namnażacza, który sprzedaje psa "rasowego bez rodowodu"). Ale bez przesady. Szczenięta niewystawowe (białe boksery na przykład) czy po prostu nierokujące pod względem kariery hodowlanej są odsprzedawane po o wiele niższej cenie niż szczenięta, które mają szansę na ringach i w hodowli. Nieraz można też znaleźć rodowodowe psy w schroniskach - rzadko, ale bywają i wtedy adopcja takiego psa jest możliwa po symbolicznych kosztach.

Mówiąc o kosztach, nie wolno zapominać, że utrzymanie psa to też koszty. A więc jeśli kogoś stać na wydatek miesięczny rzędu 200 - 300 zł (poziom cen IV kwartał 2008) na utrzymanie boksera, to stać go i na szczenię rodowodowe. Po prostu, można odkładać taką kwotę co miesiąc i po kilku miesiącach kupno psa rasowego nie będzie problemem. A czas ten można wykorzystać na bardzo rzetelne zastanowienie się: czy na pewno bokser jest psem dla mnie? Czy pies, czy suka? Żółte, pregowane, a może... białe lub błękitne?

Co ważne, żaden szanujący się hodowca nie odda szczeniaka w przypadkowe ręce. Czas więc jest potrzebny także w celu poznania hodowcy, hodowli, może nawet zaprzyjaźnienia się z wlaścicielami innych psów z tej hodowli. Bokseromaniacy lubią ze sobą przebywać i chętnie pomagają sobie nawzajem.

Czy na pewno więc rodowodowy = zbyt kosztowny?

Rodowód nie daje żadnej gwarancji uniknięcia problemów

To prawda, nie daje gwarancji. Na pewno jednak zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia niektórych problemów (niektóre choroby o podłożu genetycznym, niektóre wady charakteru). Hodowla opiera się na grze prawdopodobieństw i trudno tu mówić o "stuprocentowej pewności". Przemyślana, odpowiedzialna hodowla zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia się szczeniąt zdrowych, ładnych, typowych dla rasy, pozbawionych niepożądanych cech, wolnych od obciążeń genetycznych.

To trochę jak ze szczepieniem przeciwko grypie. Nikt nie da gwarancji, że zaszczepienie się pozwoli na pewno uniknąć choroby. A jednak się szczepimy, aby zwiększyć prawdopodobieństwo przeżycia zimy w dobrym zdrowiu.

Rodowód zobowiązuje do wystawiania psa

Nieprawda. Nie ma takiej możliwości, aby właściciela psa zmusić do wystawiania psa tylko dlatego, że ten ma rodowód. Rodowód jest jedynie dokumentem hodowlanym, świadectwem pochodzenia psa. Oczywiście, są hodowcy, którzy zastrzegają, że sprzedają najlepsze ze swoich szczeniąt "tylko w wystawowe ręce" i to można odebrać jako zobowiązanie do wystawiania (chociaż tak naprawdę nawet w takim przypadku trudno byłoby hodowcy to wyegzekwować od nowego własciciela psa). Sam fakt posiadania rodowodu do żadnego wystawiania nie zobowiązuje.

Zobowiązanie raczej płynie w inną stronę: często spotykam sytuacje, gdy hodowca lub wlaściciel reproduktora pomaga wlaścicielowi szczenięcia w trudnych chwilach, na przykład gdy zdarzy się jakieś nieszczęście, trzeba na szybko organizować pomoc, nowy dom, lekarza weterynarii rzadkiej specjalności...